Już A

z niczego wykułem
zwój, postawę –

dławię w tchu księżyca
w wilgoci poranka
kiedy ubogacasz mnie kolejnym dniem

stanę o nieskończonej
ilości promienia
odbędzie się pakt
agresji na spokój święty

zaniżymy ceny trafu szczęść
miłości od i do wszystkiego –
zadomowiony
w linijce od której nic, to gwarant

a dałoby się
unieść wieś i brew,
którą kocham w tobie
pożegnalny dukt
stanie się miejscem spotkania:

jak świat światem
z bijącą godziną elegii

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.