Pismo z dymów

Dłonie mam pełne: parafrazy
Oczy: koloru
Usta: narracji
Myśli: wirtualnej spacji
Zdzieram z siebie wszystko, co:
Wiedziałem

Reszta ma swój poemat
On ma tylko ją
Ja stawiam most
U zakazanej miłości
Ubożejąc tak jak wszyscy, tak jak nikt

Sztukę poetycką tuląc
W zaćmieniu
Po ziemi spaceruję bez wyroków
To człowiek niecierpliwy
W szkicu (ale o tym nie mówmy)
Obudzi cierpliwość
„A”, „B” i „Z”

Wszystkie stacje potępione
O godzinie: niepewnej

Przynależność: do idei
Słowa dobór: omylnym
Nic nadrzędne
I po części: sprzedane – disposed (bo drożej)
Przeglądałem się
W drugiej przestrzeni

Bo gdziekolwiek, to cokolwiek
Wzniecę lęk o zasięgu –
Przepraszam i proszę to:
Pismo Święte

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.