Sukces artystyczny

Popędzimy do wiatrów porządku
Zostawiając dyscyplinę z jakiej wyrośliśmy

U stóp morza łamią nas dzisiaj
Burze, to są odłamy
Jakiejś niespłaconej winy
Smutek w bryle lodu bijący o jedno jedyne życie
Dając porządek czyśćcowi

Bo innej grzesznej nie pamiętam…
A miałem wiele o imionach najbardziej czystych
To nic kochany Wozie
Że wyją do ciebie niespełnieni

Przewieź mnie drogą z północy na południe –
Odepchnąć oponentów z łoża rodzinnej sukcesji
Jest jeszcze rzeka w poniedziałku oddając płuca zachodowi

W kościec gdzie przychodzą umierać
Kto? Ludzie gdzie, kurwa Ludzie o czym wy mówicie?
W źrenicy po co? By światło w tunelu. To wie tylko autor

Odsunięta dziedzino – mam szacunek
O pokonanej przestrzeni, powierzchni sztuki
Prawda co to jest?
Sen i umieranie bez właściwości

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.