Mlekiem, miodem

weszłaś na słońce
podpierając się promieniem
wybuchając weną

okulary za i przeciw
wbrew i bowiem, czy i zaprawdę
całkiem skąpo ubrana

w przymierzalni
przychylności stopni
kilka niżej, bo obudzisz się
i zaśniesz, i znów obudzisz

a daleka jesteś, by
mrugnięcie powieki
zdążyło przed podeszłym
wiekiem

o naszym przesileniu
mówią: dnie i noce
równe – obliczone w wymiarze

uczuć, emocji, pragnień

uderzyć o potęgę
moich zamiarów – względem
naszego zaćmienia

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.