Sztuczne oddychanie

Mam poranek
i noc
na swoich ustach

Zbudź – uśpij

nagi i przyodziany
w ciemno i jasno

podaj pożywienie
ze swojego ciała

wszystkim smakujesz
wszystkim ulgą dzielisz
wszystkim dajesz dobę

Z niej słowo
z niej milczenie
z niej gama pomiędzy

usta przyjaciółki
zrabowanych serc
z nocy i dni

z wieczorów i ranków
z utopii i zniewolenia

Mam do pary
przystawione
usta – może mnie

odratujesz

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.