* * *

Zaświeciło się
Moje światło
Śmierci

Poznałem wszystkie
Moje bestie

Od dziecięcia
Po wiek dostojny
Dojrzały

Umiałem je pogładzić
Tak jak niegdyś
Lizano po nosie –
Mnie

Umiałem nawet nie mówić
A to sztuka
Kiedy poezja, proza, dramat
Mieszają się

Powstaje gwiazda
I już nawet nie dzierży lat
Właściwość Pokoju
To zawiodło

Temperatury
Do ogólno – ot tak

Umiarkowanych

Całe Słowo
Spostrzegłem zbliżające
Z moich ust wyszło

To, co święte
Ja nigdy i zawsze
Zarzekałem się

Że kiedy spotkam
Was wszystkich
Pozostanę jednością

Części Duetu

1 Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.