* * *

z dwóch dni
przepadła noc
zatrzymana ponoć
przez
strażników słońca
by nie wnosić
przesileń kochanków

z jednej i drugiej
półkuli
pasja bieli
i przynęta czerni
neutralna zakneblowana
równonoc
wydana

my odziedziczyliśmy czas
osadzając go
wedle nocy kupały
mamy nadzieję i pewność
spiskując
z elegią wyrazów wdzięczności
zaklinam się:
na księżyce
oddarte od pierścieni

serce ubogiego
tuli się
przed uboższym

ręka dotyka
spraw patosu, rymu i bieli

wykształceni
bandyci skradną
beton zmęczenia
i śniegu –
kurz chowając
w piersiówce
bo stoimy za dwoma słowy
których już nikt nie artykułuje

za stalą i helem
mówimy
mówimy:
bo jeśli będzie utajnione
odcumują
cnotę
– tekturowych kluczy
do pięści
mając na względzie
i w gorączce karmiąc
swój wieczór
autorski

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.