* * *

w kałuży widzę
cząstkę siebie
rachunki za krzywdę i dobro
niewiedzę wiedzy

wiedzą o nas zachody
znają nas świty
nie są obce nam przesilenia
choć dwa razy w roku

zajrzyj w niebo

przedsmak nowiu
i obłęd pełni

nie narzekam
zakręcam kurek
by pozostało coś

nieprzystojnego
dla krewnych języków żywiołów

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.