* * *

ty kurwo plułeś na mnie i jeszcze chcesz

ukradłeś mi jasności promieniste
czy półki o kierunku dojrzewania, na których książki dobrze ułożone
i kilka wezbranych mórz, bo może to tylko pewność, że po nim nie przejdziesz

a nade mną niebo gwieździste
we mnie prawo moralne

obok kilka spojrzeń ukochanej
muśnięcie warg bytu

by tu pozostać – jakiś jaśmin musi wedrzeć się do mojego pokoju, bo we mnie pokój wieczny
nie będę żył dłużej wyobrażeniem, będę – koniecznością, a pokój mój

pełen wyznania,

bo zgrzeszyłem poetyką krzyku i obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:

– wierszem – prozą – dramatem

Niech noc święta trwa, Bóg zapłać

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.