* * *

Jakiego westchnienia
Szukasz?
Czy zachodu
I świtu
– A przysiąc chciałeś etat
Na strony świata

Wyrwane powietrze
Z nieba
O skali nie –
Domniemań

Przełknięty splendor
W gardle pamięci
Obecnej
Wyłazi zza
Skrzypiącego progu

Bo mam go
Ponad uszy
A przecież żal
Doskonały
To żal serca

Liter, języków,
Akcentów
Mam w sobie słodkie,
Miłe życie

Nad moją
Nocą ciemną…
Dzień zadomawia się
Wierszem,
Poezją z ran
Przyczyny

Jest tu jesień
O medalionie

Z tych kruszców
Dla siebie
serce wykuć muszę,

Przekroczymy tę
Pogłoskę

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.