* * *

Bo jestem
Wierzący
I doganiam
Jutro

A dla poezji
Walczę
O spojrzenia
Z wyobraźnią

Bo te najbardziej
Pożądliwe

Choć więzi
Mnie wola ciała
To mam
Opadłe liście
W możliwościach
Współczesnego człowieka

Chcę owoce
Bytu skrywać
W spiżarni

W kałuży wody obmyte
W spojrzeniu słońca
Przemyślane

Roztropna
I romantyczna
Wierzysz
Że ołtarze były
Dziełem dajmoniona
Nie artysty
Bo kamienie płaczą
W pewności stuleci

Będę wielką
Pomyłką
W wielkim świecie
O wielkiej pokucie

Nie wyzywaj
Mojego imienia
Kiedy Bóg poezji
Nie zetrze rys
Bo nie kocham
Wezbranym morzem
Kocham suszą
W ogrodzie pustynnym

Z ograniczenia naszego
Z naszej kolosalnej
Żałości – złoto

Wierzę w poetykę

Czystej próby

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.