* * *

Mam poświęcenie w rękach
I to jest pewne
Ażeby dziękuję nie wyparło żądam
Przepraszam proszę

Tylko jakoś innego wydawnictwa
Nie mogą znaleźć klauzule bezpieczeństwa
Tutaj czuję się jak za piecem
Proszę ja złamany przez wiatr
Choć korzenie piją wodę
Z różnych ujęć…

A nas jest dwoje – trzymanych na łańcuchu
Przez żywioły bo przecież
Masz tę tętnicę jak będziesz jeszcze zamykał za sobą drzwi
Albo zamki wyważał niezrozumieniem

To nic tak dłonie chować do kieszeni
Tutaj jakaś prawda zawiodła a chciano od niej
Namiastki nieba

Nie bo to urwisko i stoisz
Nad nim mówiąc dobrze

Planety są z tobą
Jak starożytne budowle o wiedzy jeszcze nieprzystępnej
I inne wiersze spadają w tajemnicy

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.