* * *

ten sam testament
dwoje autorów
nad rzeką most
migracje które westchną
pokaż tę linę którą
trzymają obie strony
w pocie czoła
klauzula wolnej drogi
– droga wolna
my nie potrzebujemy przewodników
my potrzebowaliśmy
budowniczego
który połączy szczęście
dwu stron
mając odznakę słońca na piersi
wolisz poniedziałek od
dnia świętego
w dniu świętym
jest moje zawierzenie
że przejdę
– tysiące kroków obijając chmury
walcem
nim ruch zmaleje
a do nieba nie każdy
odda łzę
kiedy ostatni
wierszowany dzień
zdobędą
jakiś czasownik o jesieni życia
w jakiej przyszło mi
zanurzyć pióro
– wieczne róże
zakochamy się gdzieś
w połowie drogi

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.