Argument sławy

         Róża – wewnętrznie pełna – zewnętrznie piękna. Serce na którym zawieszono granicę twojego imienia, ze świeczką szukać. Dywersja pisma przerzucając hałdy powietrza docieram do półświatków, półcieni. Niepewność jest w kolorze lenistwa.

        Wiesz pióro nie może posłużyć do kradzieży czyjejś ziemi, w cztery złote minuty zbawił małe morze, duży format – góry świadczą o skali trudu. Śpiewam życia hymn – Pan Cogito – wieczne pióro. Bohater zna zasady wobec kogoś poszukiwanego – ktokolwiek widział, ktokolwiek wie o wyznaniu z czterech oktaw głosu, nadziei, o graniu na zwłokę. Czy jest tu taki ktoś, kto czuje jak ja?

         Upewniony podwójnym oddechem, jak Raportem z oblężonego miasta. Prowadząc drogami podskórnymi; nie ruszą nas z postumentu świata, ze świata gwiazd i nocnych łowców. Inna strona wiatru zaprzeczy oczyszczeniu.

         Jest, jest. Tam wszystko, cośmy porzucili. Tam gdzie nas nie ma się spotkamy…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.