Piosenka do Barcelony

wołają mnie rożne usta, wołają kryte w rzece kamienie
o pomstę do nieba zatkane ciszą, śniegiem
a mówią, że białe kłamstwo nie czyni krzywdy
a mówią, że pęd gwiazd ma iloczyny?

że ślina na wardze rodzi sympatię na kwaśne owoce
nie lekceważ marszy poety – niemowlęcia
stanąłeś pierwszy raz staniesz na grani śpiewając karaoke
do pieśni lodu i ognia jako igrek nauczysz

się pierwszy, że nie wypada gubić pokoleń w kieszeni,
ani trzymać deszczu w połowie drogi do kina
napisałem parę lat, kilka tekstów dzisiaj już
rozumiesz – stojąc, widząc, słysząc dzisiaj rozumiesz

wołają mnie róże usta, wołają kryte w rzece kamienie
o pomstę do nieba zatkane ciszą, śniegiem
a mówią, że białe kłamstwo nie czyni krzywdy
a mówią, że pęd gwiazd ma iloczyny?

błąd swojego jazzu, już wiersz poznałem po
architekturze, liść nocy dziewięciorękiej, ten
chodzik i wodę, to drzewo, z którego było
zrobione niebo, kobiecość moja – wybaczę wam

każdy błąd, ale nie wybaczę, jeśli nie dacie z siebie
wszystkiego dla Barcelony

wołają mnie próżne usta, wołają kryte w rzece kamienie
o pomstę do nieba zatkane ciszą, śniegiem
a mówią, że białe kłamstwo nie czyni krzywdy
a mówią, że pęd gwiazd jest chciwy?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.