Do szybkiego powrotu namawiają mnie: rodzina i przyjaciele

Do szybkiego powrotu namawiają mnie: rodzina i przyjaciele
skąd bym nie wracał, wracam z rejsu
bo ciężka jest linia między lądem a rzeką
daleko idące skojarzenia przyczyniają się do nurtu
z jakim pędzi moja reputacja
a z piętnem poety lepiej nie umierać

bo kiedy głodna sława przyjdzie
po mnie w piątek wieczorem –
umrę na krzyżu
za wszystkich tańczących pod moimi wierszami
a świat dziwny i bestialski uniesie
mnie ponad skrzypce

nie bądź gruboskórnym nie czekaj na brawa
tylko biegnij pod górę, biegnij upadając
nawet trzykrotnie pomogę ci nieść swój
ciężar

kościół wyjaśni moją misję
do celu poprzez góry lodowe
zatamujesz mój krwotok
watą słowa

oddasz mi całe ludzkie czucie
abym w rękach kobiety
poczuł jej dobro przeistoczenia

wino w krew i całą martyrologię
opowiedział w linijce
poczuł się jak chłopiec z wyrokiem
kary, bo kocham i cierpię za
słowo

jakby gawędy
twoje oddaję na swe ręce

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.