Matka wszystkich nauk

pobędziemy na pierwszym szczeblu
gdzie stanęła żądza, o dwu twarzach
a zwoje poluzowane
brakuje mi fachowego spojrzenia,
a trochę drzazg jest w tej książce

mając za nisko świat,
który o mnie jeszcze nie słyszał
ale zaraz – echo niesie się wyżej i wyżej
świat ułożony w kolejności:

narodziny (chrzest)
ława szkolna, ślub
zgon (ostatnie namaszczenie)
w zgodzie z prawem autorskim

dzielę się z wiosną i zimą
na pół, dzielę metale i niemetale na podstawie ich właściwości
kiedy złamie się kolejność
niedogodna będzie droga powrotu
ale wyżej jest niebo (które istnieje naprawdę
z moich stron) są wygasłe gwiazdy

zbieram je do pary, by
nie zapomnieć o grząskiej granicy
na której jest wiersz

o czym inną historię pisze wiatr,
a inną zmęczenie, kiedy jeszcze muszę
podnieść stopę (broń boże rękę)
na matkę ziemię

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.