Kuj póki gorące

Z dwojga materii wybiorę pewność
i niepewność, a może i nawet dyskusyjność
życia wiecznego.

Dusza artysty nie idzie na sprzedaż
licytacyjnym pędem. Dwojakość polszczyzny dowodem na niewymierność?
Oczy mam pełne słońca i kamienie w których zaklęta jest nadzieja…

Odźwierny zamykam i otwieram drzwi
Drugiej przestrzeni.

W oparach szaleństwa i nauki unosi się
Miłość zardzewiała, od lat jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat,
a tysiąc lat jak jeden dzień –

w tym momencie nie stać mnie na więcej
– przedzielony: na teorię i praktykę.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.