od zera

Spod stołu wychyla się kropka
Chciałaby wzbudzić zainteresowanie
swoim wieloznaczeniem
W życiu nie była sama – zawsze towarzyszył jej
dotyk przecinku
Tak stopującego wszystkie zamiary
Jednak basta!
Rodzinne koneksje dają jej przywilej
Otwierania drzwi kluczem
Choć samej trudno udźwignąć
Czasem szept jakiejś udręki
Ale przejdźmy dalej korytarzem
wzdłuż schodów
Które nie raz stopniują napięcie
A wędrówka pozbawiona licencji
Pozwolenia na broń Boże
Słowa ramiączka ranią najbardziej a skowyt kości
łamie serca cisi są kluczem wiolinowym
Fellini mówi: jestem kłamcą
Miłosz mówi: jestem złym człowiekiem
Iwaszkiewicz mówi: wiem, że moje dzieło jest przemijające
gdyż nie może być podstawą żadnej wiary

Na końcu przyjdą fachowcy
Redaktorzy i oddzielą ciemnie od jasności
W trzech pojęciach
Sąd orzecze czy było warto – nic zapomni o wszystkim

19

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.