Spadek deszczu

pierwszy dzień spojrzał na pierwszą noc
mówią, że zbliżyli się na odległość stolicy i starego okna

sadzone na brzegach oczek wodnych kniecie
dni płodne ma wytrącone z niebios abecadło

nic to, ochlapać gamą cały świat, który wymiennie drzemie i kocha się
łapie dech i głaszcze polonistów, za ich oczytanie

poprawiony niechęciom umiera na brzeg ze statuetką
kredy, by podkreślić

ważniejsze sumy jesieni, bolą kolumny rzucające cień
na postanowieniu miłość

i ich łoże wnukom podarować
bo świat wymaga spadku od utalentowanych

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.