* * *

dajmy spokój świętemu Bogu
nich będzie kraj i słój z korkiem
który powiekę domknie

świece oddychają na młocie zapierdalam

słońce oskarża śmiech o wszystko albo nic?
wizyta u poetki uświadomiła mi,
że emigracja to milczenie ziemi

wyprzedaż wielu powodów zboczami
chodzą szare eminencje zachwytu

łakomi wszelakich metafor i porównań
nagrodzą podręczniki twarze patrzące na wschód rysowane węglem
w przedwierszu odstąpią mi kamyk

z rumieńcem u wagi póki lato świetlne
póki zapisać zdążę

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.