* * *

Wiesz, że gniew poety dotyka nizin
– na społeczne zamówienie.
Cały człowiek w całym Bogu,
jak w sali luster wesołe miasteczka…

Pieczęć przez którą przechodzą samotnie
w najlepszych warunkach,
coś mnie podtrzymuje i znosi
na kamienie o właściwościach magnetycznych.

Pozostaje pytanie? O cudzysłów świata.
Pędzel nie zostawi kreski na sumieniu
– krojący chleb nie chcą reszty.

Złoto wabi się: sierota wiatru dziejów.
Gwiazdy na warcie wyplują żart
z zielonej jabłoni.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.