Kącik i rekomendacja

Paulina Barbara PerczakPóźne macierzyństwo jak pudełko wierszy

          Basiu, właśnie jestem po lekturze „Późnego macierzyństwa”. Przyznaję, że nie Basia 5przeczytałem całości, ale szersze fragmenty, te, które mnie zainteresowały, tak! I mam kilka smaczków: Rzecz o nocach – „noc, jak papier toaletowy”. Ósmy dzień tygodnia – (sen siódmy) – podoba mi się niemoc matki, szukającej własnej barykady, którą chcesz obronić. Ładne nawiązania filozoficzne i nie nudzący język dialogowy, w którym czuć wręcz dramatyczność… Intro – pisać nie trzeba „Rozdział, którego nie ma”, tak naprawdę podsumowuje wartości błędnego rycerza, myślę, że to jakiś rodzaj autoterapii. I Listy do starego – rozdarcie pomiędzy czymś czego się chce a czego nie wolno. Tak to czytam. Pamiętaj, że choćby zabrano Ci wszystko: pieniądze, dom, rodzinę, wyrwą z rąk ostatni rachunek, to nie zabiorą Ci tego kim jesteś, jakim jesteś człowiekiem. Bo nie ma znaczenia czy jest się naukowcem, czy pracującą przy kuchni gosposią. Takie moje luźne przemyślenia. Karma zawsze wraca i piękne wiersze później powstają. Moim zdaniem bardzo ciekawa książka. I choć nie moje klimaty znalazłem coś dla siebie. Pogodziłem się z autorką, która swoją nerwowość zaproponowała mi w postaci wierszy. I ciekawych kontekstów.

          Chciałbym jeszcze dodać, że kształt, a właściwie kwadrat do którego dąży autorka Basia 41jest wypadkową rozwiązania umowy z absolutem, kategorią archiwalną pozostawioną na łamach niniejszej książki, ale również duszy wrażliwej osoby, w której tchnięte zostało nowe życie – na zasadach wewnętrznych, niszczących ogród, ale nie naruszających jego granic moralnych, które upodobało sobie „niemożność realizacji pasji”, a zarazem całkowite zaangażowanie w predestynacji barw, jakie potrafi wnieść do życia nowe istnienie. Między punktami jest boży kręgosłup zawierający całe pudełko snu, niemowlęctwa i dojrzewania. Całego procesu. Basia, w świetny sposób umyka popkulturze reedukując z tym, kiedy wstawić przecinek, a kiedy kropkę. Przyrasta to, do roli zarówno jako tekst źródłowy, drogi pod oliwą. I poślizgu, jaki dyktuje i dementuje nam życie. Często wspierane cudami dnia codziennego…

          To istnienie, cykliczność, a zarazem prywatne egzekucje na białej stronie… Basia 130Jednak jakże widowiskowe i spektakularne, jeżeli w grę wchodzi stawka macierzyństwa. I fundament poezji. Słabość może tylko zwyciężyć pasja. Z niej rodzą się: mowa i pismo.

Z wyrazami szacunku, Basiu!

M. T.

 

PBP

 

 

 

 

 

 

23 VI 2018

2 Comments

  1. Recenzja, że “och’, “ach”. Sam chciałbym zajrzeć do tej książki. Może być w pdf-ie. Autorka ie zechciałaby mi przesłać? Ja się często z Maksem nie zgadzam, można by podyskutować…
    Pozdrawiam. 🙂

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.