Pomiędzy piramidą nie ma kwiatu

Między liniami dryfuje statek;
między kamieniami a solą,
między demokracją, litera

 

nauczyła mnie nie mówić, gdy nie potrzeba.

 

Nie kochaj deszczu.
Nie kochaj wiatru,
nie bą drugą szansą między dniem i nocą,
nigdy nie obejmiesz słca,
nigdy nie obejmiesz serca.

 

Mój oddech nie rezygnuje
ze spowiedzi fal, współcześni dzielą kontur twarzy

 

na bezdomność i wpis
w księdze meldunkowej.
Szczypta chrustu zjedzonego przez dziecię!

 

onie liść wypowiedzianych sierpów
– w kącie oka rybaka platan

 

serwuje miłość do trapezu i rodzinę po kądzieli. 

 

Bez niego wszystkie wargi
bolą z niepocałowania
  ziemi, motyla i chleba.

 

„Goccia nel mare”
„Ogień, morze,
 kobieta – trzy nieszczęścia?

 

(19 VI 2018)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.