Może za rogiem spotkam cię śmierci kochana

ty, „sycisz głody ludzkich serc”

 

byłaś moim pierwszym oddechem, jak dni i noce. kochamy cię synu nawet gdybyś
zgubił wszystkie parasolki, noc już nie dla poetów, żyłem pięknie między: pamiętaj
a opamiętaj się! zapomnij? ominąłem kapiące krople deszczu na liść. uznaję twoje

 

prawo dla książek bez wątków, nie powtórzę już świecy tego, że przecinek ma
sens, że połowa świata to noc, a druga wojna o prywatność zostanie wetknięta
w czołówkę gazety. nie chcę znaleźć piękniejszych słów, zdrowa woda. śmiało

 

po wieki zamkniemy się w pokoju, ty chcesz pobawić się ludźmi – ja nigdy nie
dopuścić serca do głosu – przysięgam?

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.