ostatnia sentencja, noc

ból ten jest jak sięgnięcie po słońce
kiedyś jego iskra grała na monolicie

wiesz, boję się człowieka jednej księgi
ale dwa plus dwa, to nadal cztery

 

a stron świata jest wiele
jak wiele jest serc, które czekają

wiele jest w życiu dróg, którymi wiedzie bóg
wiele notatek scalonych w jedną

 

pomału gaśnie nasza gwiazda
pomału cały świat, pomału cały świat?

cały świat teraz zaczynał się dla starca
i kończył się na jego wysepce

 

liczę na pozytywne rozpatrzenie czyjejś prośby
być może jeszcze kiedyś będziemy

piękni i młodzi ubolewać nad tajemnicą
włożę do plecaka głowę

 

pochylę się nad kartką – i odcisnę stopę
bezrobocia, ja koneser ciężkiego

brzmienia, zestroję się za pomocą śrub
promieni „ich nienawiść”, bo woli zejść

 

na dziady ostatnia
sentencja, noc

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.