Ojczyzna zachodów

– kocham cię dziś, w światłach poranka wszystko
utracone, gnozy jako człowieka jako pogrążonego
we śnie – obudzenie z niego – poznanie prawdy o swoim
duchowym powołaniu,

 

zwierz mi
się a rozważę co zechcesz, a zechcesz?

 

Dobudzony ze spisem treści o porze przekwitania,
spalę wszystkie powieki zanim otworzą kurtyny
pod którymi czarni, mali, przez boga niekochani

 

z wolności tragicznej uwiodą jesienne liście,

 

nacie słońca, skulone psy wojen zachodów ze
wschodami, podana nam jako pierwsza prawda
wilgoci, przed którą upadają mury pieszej

 

nocy…

 

świt schodzi z ziemi,

 

jak człowiek
– ty nie powinieneś

 

1 Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.