Pierwszy

o tobie szepcą miasta
zmierzch nie ma czasu na noc
upajawszy się wodą źródlaną
zbieram minerały
by kiedyś oddać je drugiej półkuli
będąc wyżej lub niżej
zarzekam się na 27 snów
cywilnym powództwem

 

ja dalej nieprzygotowany
a przecież i tak nie będę repetował

 

tragedia i dramat
rozegra się gdzieś po ukończeniu liceum
jak na komedię zaproszeni uczniowie

 

nie ma w nich miłości
do wydawnictwa

 

żadnej kreski na teście ciążowym
ten świat dawno stracił już swoje prawa
porzuceni mistrzowie zegarów

 

do Was dziś należeć będzie
piękno poezji w prawdzie to przecież
boski słuch dotyk wzrok
którzy
proszą wytrwale przez
siebie zgnębiony świat ukończą
zabawy z pismem

 

jak ten jeden z ludu wybrany
dla ludu będzie ustanawiany

 

1 Comment

  1. TU masz piękne, liryczne teksty, często bez rokokowych ozdobników. Akurat ten wiersz mi nie bardzo “leży”, ale jedynie z powodu treści.
    Dobrze, poeto (bo z dużego “P” piszę pogardliwie). Dobrze cię takim znać i twoją twórczość.
    Pozdrawiam.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.