Delikatnie

człowiek z gitarą kończy apostrofę. ziemia
w dziele sztuki – są jeszcze kłamstwa

 

kiedy pamięć wypowie wojnę zapomnieniu
muzyka jutra, druga: księga

 

wczorajszy spleen. nie grałem nigdy w kotka
i myszkę, a ser pachnie jak ten z hamburgerów

 

z rynków światowych metropolii. biegnę
po owoc, któremu dałem imię, a zarazem

 

nie doręczyłem siebie – odżałowana wina
moja wina, moja wina suchy liść na policzku

 

płacze pierwszy dzień wiosny – moja bardzo
wielka wina jest pełna dzieci ziemi

 

1 Comment

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.