Bielmo

I biorę do ręki chmurę
i biorę cień
spóźniony na wieczór odnajduję
liście, licząc pieniądze jak słoneczniki

 

dla Elizy jestem w stanie
pomieszać zmysły

 

w rękawie schować gołębicę
usnąć w bieli

 

zatamować wszystkie oczy,
wodospadem
koniec świata ziewa szeroko
śmiejąc się

 

z małej wiedzy

 

2 Comments

Leave a Reply to mtchon Cancel reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.