Przyjaciel wie

kiedy ciepło odkryło nowe wyspy
a szept poślizgnął się na schodach
zjadłem kawałek morza
i uszczypnąłem słońce

 

żeby już nigdy nie zgasło, bo
pamięć miewa czasem kaprysy
na starość sięgając po proszki

 

o których nawet hazard z Bogiem
zapomniał i ja o jego dobrej
woli

 

nie płosz świerszczy w środku
lata, kijem Wisły nie zawrócisz
dozgonna miłość do literatury

 

przywiodła mnie do spowiedzi
dziecięcia wieku
wysłuchaj, przebacz, odpuść

 

żebym nie musiał tropić księżyca
od północy graniczę ze śmiercią
Moment może nadejść

 

i zmienić bieg życia, w następstwo podatku,

 

bo tu jest
o niebo lepiej – już wiem
wierny wszelkiemu dziwowisku

 

gościu spod wiersza

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.