z papieru wywodzi się wszystko

syn księżyca i córa gwiazdy:
rzeka o dwóch kolorach –

 

w wąwozie brakło przyciągania,

 

a kusi obycie wszechświata,
jego kaliber
dziś zapieczętuję cię na 44 pieczęcie
przelewając łyżeczką niebo

 

mayday rozpęta burzę
oddając dług czysto subiektywnie
tajemnicy wiatru,

 

kiedy ktoś krzyknie bez akustyki
oddalony o zgięcie kartki,
bo ile razy trzeba złożyć kartkę,

 

aby sięgnęła księżyca?

 

w drzwiach stanęła skarga lasu,
by gasić życie żuka i motyla

 

2 Comments

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.