Pióro i werbel

krok do przodu historia zatoczyła się
nad brzegiem ale nie wpadła w dystych
dbam o to aluzją i podtekstem
to wiek postępu i pary przypomnij sobie jutro
ale ja nie chcę postępu ale ja nie chcę postępu
ale ja nie chcę pary w czasach kiedy żyło

 

słońce inspirowane wizją podbijałem
widnokręgi nocą wypluwając teksty poruszone trzęsieniami
do dnia w którym skrzyżują mi przedramiona
na piersiach o naszej krwi i wysiłku
o życiu w którym miałem nadzieję
że odkrywając stare prawa będę kimś

 

wyjątkowym dziś walczę o kawałek
chleba z gołębiem z dworca a dzieci wolą
zastrzykami zaszczepić w sobie
szczęście ja na czele bandy walczącej
o prawa wiatru jest gdzieś w wielkopolskim
gdzie jeszcze nie dotarło echo kiedy

 

stojąc nad klifem wołałem do księżyca
że umarłaś śmiercią naturalną teorio
która nigdy nie przesądzasz jeśli mam spaść
jak Ikar to spadnę jak on ale doświadczenie
zmyje ulewa – jedyne co wiem
to że wszystko jest względne

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.