wiosną wiatr balsamuje korę

– wiosną wiatr balsamuje korę po zimie sam żywioł dosięgnął bruku
– wiosną drzewa w odruchu wyjmują ręce z kieszeni
dźwigają ramiona ku słońca jak dziecko do matki obserwując metamorfozę
– zastanawiam się która to będzie z kolei miłość
jak po wiosennej burzy małe bajorko oddzielając rozsądek
od taplania się w błocie a resztek szlamu z tobą bez ciebie
decyzje podjęte wyschniętego strzepywać z powiek po wiek pary i postępu
– jestem lepszą częścią wiersza pierwszej miłości bez ale
– ale – choć nie czuję w tym związku przyczynowo –
skutkowego i potrzeby drogi streszczenia na krzywe
i poznawanie terenu o zachodzie słońca – brzasku anemii
– pomiędzy ciszą a ciszą słowa się kołyszą? nawet jeżeli świat
o nas zapomni – będę wierzył w apokryfy o górach
zwyciężonych –
tych samych epizodów jak fotografie z albumu jednak obieram
– smród arterii twardy grunt pod nogami i samotność
jak co roku wiosenne porządki szamotaninę pijaczków
pod sklepem z świeżą trawą kiełkują nowi umarli nowe mchy
– wskazują kierunek aby do wiosny
są ludzie są serca – jeden żal
– wyrusza podziwia kontempluje pieszczoty
mgieł uderzeń słońca – cieszy się
aż powiedzą mu wystarczy?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.