List do José Donoso, „plugawy ptak nocy” pragnie fortuny.

images
Droga Jehnny
– pierwszy raz płaczę przy myciu – myląc didaskalia z wodą kolońską
i nasze prawo do względów, mam przed oczyma sztukę
wszechczasów dawno temu oczyma dziecka skradłem kilka dotknięć
muśnięć warg i słów wyrwanych z treści ropiejącej rany gołębie
– odlatują za morze by wzniecić bunt słowa twoja chwała będąca
częścią strofy mijając kolejne granice stylistyczne orientacyjne
punkty klucze lecące w kształcie języka obiera dziś symbol pokoju

 

na niebie błogosławieni cisi ty i ja nasza rana współczesności
– plaża – oaza ulepiona z kochliwego miasta – zatamuje migrację
– między sercem a głową krtań otwieram księgę a w niej paszport
do kraju skrzypiec – zapadają się klawisze ostatnia dumka
zanucona przez wodzireja łazienkowych odkryć bóg jest super
idę w jego okolice? niesie w objęcia snu – – sfatygowany ręcznik
– niczym ptak spływa przesłaniem

 

czytałem wiele książek ale im nie wierzę bo nie człowieka to rzecz
umieszczać co nieuniknione w przestrzeni i w czasie ale
– „nie.” – więc gdzie przeszłość istnieje, jeżeli istnieje?
– „w dokumentach zostaje zapisana.” – „w umyśle ludzkich pamięciach.”
– „straceniu ukrytej pamięci towarzyszyło stracenie pierwszego
języka.”- objęty przez żeńskie imiona zatamowałem Wisłę
rzucając perły niebiańskiej czystości odbicia

 

22 X 2017

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.