liście wiązów

liście wiązów oplotły moje wiersze
jest ich mnogość, nieograniczoność i wielość
patykiem popełnione wersy, jak
samobójstwo rzeźbiarza na północnym

 

niebie rozmydli się, zachodząc przez
okno nieboskłonu – wydobędziesz prawo
konturem – pozwolisz? nie pozwolę
nim stanie przed tobą w całej krasie

 

dzieło mego życia, a najbardziej wytrawny
astronom powie: taka właśnie była
droga od konceptu po urzeczywistnienie
czy galaktyka wyrazi zgodę? śmierć

 

ześle umarłe dzieło, w enter poleci cały
binarny gąszcz reminiscencji, echo pustyni
zawyje o wodę, drzewo sosnowe uniesie
mnie dwa metry nad ziemią, spłonę – –

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.