„trzy rodzaje”

227517_kaptur_krew_krople

 

milionerzy – wydają na świat drzewa posadzone wraz z dziećmi
pieniądze po angielsku autorytet mówi: kupiłem sobie na Żoliborzu kawałek rzeszowskiej
kiełbasy, bułeczkę, dwa piwka – czy mi się tylko wydaje?
czy wydany paszport może zawieść w rejony stolicy małżeństwa?
a może na styku granic jest psyche wraz z planetoidą nachyloną ku człowieczeństwu?
na szczęście dzieci rosną wraz z duchem idąc z postępem, duchem czasu
– a ja wolę zwyczajną łiski z colą zanim nie wyda reszty automat od biletów
na Bundesligę
śpisz po ciężkiej nocy moje kochanie a tu nic nie ma żadnych licencji ani zezwoleń
na granicy światów jest duch jak prawidła rządzące powieścią
rodzajem gatunku, formy i rodzaju a ja śpię, bo duch śpi na granicy jest twój esej o nodze
Lewego pod niebem jest duch, który nie umiera wraz z krzepą fizyczną
marzenia mają dziś siłę wyrazu dajmy im kilka złotych
wydawanie za mąż, to tylko tradycja
ja wolę kubeł zimnej wody i garmażerkę z „bicia świni” ile trzeba mieć sił, by zrozumieć
psyche gorzki ocet – na granicy – drukuj stronę jest strażnik
– szczerze ducha i kilka rodzajów kultury potrzebna gdy bieda wali się pod stopami
dzieci rosną wraz z duchem drzewem i podatkami
nic im do milionerów może pytanie, które padnie pozwoli mi…
najmniejszą przemowę

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.